Kategorie
Brak kategorii

Jak założyłam własną markę kosmetyków?

(I co do tego doprowadziło…)

  • Parę słów o mnie. 
  • Dlaczego powstała marka kosmetyków?
  • Kosmetyki naturalne, naturalna pielęgnacja, eko trendy…
  • Jakimi wartościami kieruję się w pracy producenta kosmetyków?

Parę słów o mnie. 

Witaj! Jestem zaszczycona, że trafiłaś (lub trafiłeś) na tę stronę i możemy się poznać. Ja nazywam się Marta Gontaszewska, z wykształcenia jestem chemikiem. Studia kończyłam, w Krakowie, na Wydziale Chemii Uniwersytetu Jagiellońskiego. 

Własne kremy chciałam robić odkąd pamiętam. Miłe w dotyku, pięknie pachnące kosmetyki, które naprawdę działają… 

Decyzję o studiach chemicznych zawdzięczam dwóm wspaniałym kobietom w moim życiu – mojej Mamie oraz mojej Pani Profesor od chemii w liceum. I dzisiaj, po latach, zdecydowanie stwierdzam, że to była właściwa decyzja!

I tak sobie studiowałam, czytałam o składnikach, kończyłam fakultety z chemii kosmetyków… Potem był staż w firmie farmaceutycznej i specjalizacja w dziedzinie chemii organicznej. Dyplom dumnie odebrałam w 2019 roku 😉 Ale co było potem?

Po obronie pracy magisterskiej, czerwiec 2019 r.
Po obronie pracy magisterskiej, czerwiec 2019 r.

Potem zamieniłam kuchnię w laboratorium. Serio – mój Tata wracając po pracy zaglądał do kuchni z pytaniem „Czy da się tu coś zjeść czy można tylko smarować?” Nieocenioną asystentką była (i wciąż jest!) moja Mama, która niestrudzenie pocieszała mnie, gdy kolejny krem nie wychodził. Ale też zachwycała się tymi, które wyszły! Udał się jeden, tworzyłam kolejny – aż w końcu powstało prawdziwe laboratorium i przyszedł czas, żeby kremy ujrzały światło dzienne i „wyszły z kuchni”. To było w połowie roku 2020.

Marta Gontaszewska, założycielka marki. Fot.: Jacek Płaneta
Marta Gontaszewska, założycielka marki. Fot.: Jacek Płaneta

Dlaczego powstała marka kosmetyków?

Dlaczego? Na to jest bardzo proste wytłumaczenie. Przez wiele lat poszukiwań nie znalazłam na rynku kremu, który przynosiłby ulgę mojej wiecznie suchej i zaczerwienionej skórze. Czułam ciągłą potrzebę dosmarowania kremu na twarz, zwłaszcza w ciągu nocy. W ciągu dnia pod makijażem również czułam dyskomfort – suchość i ściąganie skóry. 

Okazało się, że tak wcale być nie musi! Teraz uważam, że wręcz nie powinno! 

Zaczęło się więc od kremów dedykowanych cerze suchej, podrażnionej, skłonnej do zaczerwienień. Ale przecież nie może być marki bez kremu dla cery trądzikowej! Krem na niedoskonałości zdecydowanie zawdzięczamy Ani i Dawidowi – moim przyjaciołom, którzy nie chcą już słyszeć o innym kremie 😉

Pierwsza kolekcja kosmetyków - kolekcja ARGAN.
Pierwsza kolekcja kosmetyków – kolekcja ARGAN.

Kosmetyki naturalne, naturalna pielęgnacja, eko trendy…

Kosmetyki naturalne i naturalna pielęgnacja to chyba najmodniejszy trend kosmetyczny ostatnich lat. Spytasz – „Marta, czy Twoje kosmetyki są naturalne?” Ja z kolei odpowiem, że i tak, i nie…

Kosmetyki naturalne to z pewnością dobry trend. Ale przesada nie jest dobra w żadnej dziedzinie i w żadną stronę. Nie należy negować i odrzucać niektórych składników tylko dlatego, że nie są wyciągnięte z kwiatka, który rósł w ogródku u babci. I w drugą stronę – nie należy negować naturalności na rzecz hydrożeli nie zawierających ani grama oleju. 

Ja postanowiłam czerpać zarówno z natury, jak i z nauki. Moje kosmetyki to zatem trochę kosmetyki naturalne, a trochę apteczne. Nie wyobrażam sobie stworzenia kremu na bazie innej niż właśnie naturalnych olejów. Natomiast nie wyobrażam sobie też kremu bez konserwantów.

Jakimi wartościami kieruję się w pracy producenta kosmetyków?

W moim laboratorium króluje prostota. Prosty i dobry skład to podstawa! A co się w tej prostocie kryje?

Nawilżanie, łagodzenie i regeneracja. 

Nawilżać trzeba każdą skórę, bez wyjątku. Łagodzenie podrażnień to też must-have każdej skóry – niewyciszone podrażnienia mogą prowadzić do bardzo nieprzyjemnych konsekwencji (np. trądziku różowatego). A regeneracja to głównie natłuszczanie i zapobieganie utracie wody z naskórka. 

Naczelnym motto zatem jest ZDROWY ROZSĄDEK, proste rozwiązania (wcale nie zawsze oczywiste) i obserwacja. Bo żeby wiedzieć co będzie dla Ciebie dobre, musisz obserwować swoją skórę. 

I z tą myślą Cię dziś zostawię – obserwuj swoją skórę i nie rób jej na złość, a ona Ci za to podziękuje! Zastanów się nad swoją pielęgnacją, a jeśli przy analizie napotkasz jakiś problem – napisz do mnie! Razem na pewno coś wymyślimy <3

Dodaj komentarz